Wojna

Zapytałem Johna:

–          Co sądzisz o wojnie w Iraku? Czy racje ma USA, czy Irak? John popatrzył na mnie jak zwykle z lekkim uśmiechem, co mnie zdziwiło, bo temat wcale nie był śmieszny.

–          Widzisz – powiedział – to nie jest wojna między Ameryką a Irakiem. Ameryka i Irak mają z tą wojną tyle samo wspólnego, co ty i ja.

–          Jak to? – Popatrzyłem zdziwiony.

–          Dlaczego dzisiaj do mnie przyszedłeś? – Zapytał.

–          Bo chciałem cię zobaczyć i porozmawiać.

–          Czy potrafisz uchwycić moment, w którym podjąłeś decyzję, żeby tu przyjść?

–          Nie zastanawiałem się nad tym. Myślałem o tym jeszcze wczoraj.

–          Ale czy potrafisz dokładnie przeanalizować mechanizm, który spowodował, że podjąłeś właśnie taką decyzję? Albo inaczej: czy kłóciłeś się kiedyś z żoną?

–          Zdarzyło się – odpowiedziałem.

–          Dobrze, Powiedz teraz, czy potrafisz wyłapać moment, w którym podjąłeś taką decyzję: „teraz podejmuję decyzję, że przez najbliższe pół godziny będę się kłócił z żoną”.

–          Nie, to nie jest świadoma decyzja. Po prostu wychodzi samo.

–          Widzisz, nareszcie zrozumiałeś jak funkcjonuje ten świat. Po prostu kręci się sam. Z tobą, czy bez ciebie wydarzenia się wydarzają, bo taka jest natura świata.

–          Czy to znaczy, że ludzie nie mają wpływu na bieg wydarzeń i nie ma sensu niczego planować, ani podejmować żadnych decyzji?

–          Spróbuj tego nie robić, a przekonasz się, że nie dasz rady. Twój umysł jest wpleciony w bieg wydarzeń w nim powstają plany i podejmują się decyzje. Dopóki twoje ja jest w umyśle, wydaje ci się, że robisz to świadomie. Ale przed chwilą zrozumiałeś, że powstaje to poniżej progu świadomości. Jeśli chcesz się od tego uwolnić, musisz wyprowadzić swoją świadomości z umysłu.

–          Czy ty to zrobiłeś? Czy twoja świadomość jest gdzieś poza umysłem?

–          Jest wszędzie.

–          No, ale przecież jesteś tu ze mną, rozmawiamy, wiesz chyba, co się z twoim ciałem dzieje?

–          I wiem i nie wiem. Popatrzył na mnie – Wiesz, że bije ci serce?

–          Tak – odparłem.

–          Czy ciągle o tym myślisz i bez przerwy jesteś tego świadom?

–          Nie.

–          Widzisz, gdybyś świadomie chciał sterować biciem swojego serca, na pewno nie potrafiłbyś tego robić z taką doskonałością ani precyzją, jak robi to twoja podświadomość. Podobnie może być z każdą inną czynnością. Czemu więc innych funkcji również jej nie powierzyć?

–          To można zostawić podświadomości myślenie, decyzje, plany, radości i smutki?

–          Nie tylko można, ale nawet i trzeba.

–          Czy nasze życie nie stanie się wtedy puste i zautomatyzowane, czy nie staniemy się robotami?

–          Wręcz przeciwnie. Dopiero wtedy przestaniemy być automatami. Większość spraw, którymi, na co dzień zajmują się ludzie jest schematyczna i automatyczna. W większości, to ciągłe ochranianie, rozbudowywanie i zaspokajanie wyimaginowanych potrzeb swojego ego. Wyobraź sobie falę, która powstała na oceanie i chce trwać. Patrzy na siebie, podziwia swoje piękno i mówi: „jestem wielka, jestem piękna, góruję nad oceanem, nikt mi nie dorówna”. Ale gdy wyczerpie się siła, która spowodowała jej powstanie, fala upada i łączy się z oceanem. Tak samo jest z nami. Indywidualne istnienie jest tylko przemijającą falą. Nie poświęcaj mu więcej energii niż jest to konieczne, bo ego jest tylko złudzeniem.

2 thoughts on “Wojna

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *