Długowieczność i Nieśmiertelność

Od zarania dziejów tematem, który najbardziej fascynował ludzkość była długowieczność. Każdy z nas chciałby żyć jak najdłużej, albo nie umrzeć nigdy. Poszukiwano kamienia filozoficznego, Świętego Grala i jak dotychczas niewiele to dało. Ale czy na pewno?

Otóż aktualnie istnieje już możliwość nie tylko przedłużenia sobie życia, ale również całkowitego powstrzymania procesu starzenia się, co docelowo może oznaczać także zwycięstwo nad śmiercią. Wiedzę tą zebrał i opracował dr Jan Pokrywka z Kłodzka i stworzył stronę http://www.longevitas.pl/

Zacząć trzeba od tego, że według jego badań (i nie tylko jego) kiedyś, w czasach biblijnych, przed potopem ludzie żyli dłużej. Stary Testament jak również święte księgi różnych religii opisują ludzi którzy żyli ponad dziewięćset lat. Oczywiście możesz to włożyć między bajki lub możesz zastanowić się nad tym. Ci, co mieli na tyle rozumu, żeby to przemyśleć, doszli do wniosku, że w tamtych czasach było coś, co umożliwiało długie życie i zdrowie, zarówno ludziom, zwierzętom jak i roślinom. A były to dwa czynniki:

  1. Wyższe ciśnienie atmosferyczne
  2. W składzie powietrza było więcej dwutlenku węgla i wodoru.

Skąd to wiadomo?

W bursztynie można znaleźć bańki powietrza z tamtych epok.

Jeśli chodzi o ciśnienie to dzisiaj mamy około 1000 hp, a dawniej było ponad 1500, czyli tlen wnikał głębiej w nasze tkanki, co powodowało wiele znaczących, korzystnych dla człowieka, czynników, z których najważnieszy to zwiększanie się produkcji komórek macierzystych.

Komórki macierzyste mają zdolność przekształcania się w dowolną komórkę ciała. Gdy chorujemy, ulegamy urazowi, lub z powodu starzenia się, nasze komórki ulegają zniszczeniu. Wtedy zastępują je komórki macierzyste. Jest to dla nas armia mikroskopijnych lekarzy. Niestety przy naszym aktualnym ciśnieniu atmosferycznym organizmy nie mają szans na wyprodukowanie odpowiedniej ich ilości.

Oprócz tego zwiększone ciśnienie powoduje lepsze dotlenienie tkanek, co wpływa na szybsze leczenie wszelkich urazów i stanów zapalnych, jak również spowolnienie procesu starzenia się organizmu.

Pozytywnych czynników jest wiele, dlatego dr Pokrywka radzi stosować tzw hyperbarię filjologiczną, czyli okresowe przebywanie w komorach o podwyższonym ciśnieniu do 1500 hektopaskali. Pisze on:

„fizjologiczna hyperbaria powoduje nasilenie regeneracji normalnych uszkodzeń ciała powstających podczas życia w niefizjologicznym, czyli w zbyt niskim ciśnieniu barycznym 1000 hektopaskali, tak iż szybkość naprawiania uszkodzeń i szybkość zastępowania komórek umierających, przez zwiększoną liczbę krążących komórek macierzystych, w ciśnieniu 1500 hektopaskali może przewyższyć szybkość niszczenia struktur komórkowych i subkomórkowych.

Jeżeli szybkość naprawiania uszkodzeń cytoplazmatycznych, oraz szybkość zastępowania umierających komórek była by większa niż szybkość ich degradacji, ciało takiego człowieka było by nieśmiertelne. Założenie to oczywiście wyklucza istnienie innych mechanizmów regulujących tę sprawę niż zniszczenia subkomórkowe, a nie jest to wykluczone”.

Kolejny element mający wpływ na naszą długowieczność to wodór. Jak wiemy aktualnie skład naszego powietrza to azot, tlen, argon, dwutlenek węgla i jeszcze kilka śladowych składników. Jest tam również wodór, ale jego ilość to 0,00005 %. Skład ten zależnie od warunków zmieniał się i w epoce przedpotopowej mieliśmy w atmosferze około 1% wodoru.

Francuski biolog, laureat nagrody Nobla Alexis Carell stwierdził, że: „Komórka jest nieśmiertelna! To tylko płyn, w której otoczeniu żyje, ją degeneruje! Odnawiając ten płyn systematycznie oraz dając komórce pożywienie którego wymaga, może ona praktycznie żyć wiecznie!” Stwierdził również, że najlepszy płyn dla regeneracji komórek to taki, który jest zredukowany czyli nasycony wodorem cząsteczkowym H2.

A więc prosty wniosek jaki się nasuwa to: zaopatrywanie naszych organizmów w wodór powinno spowolnić proces starzenia się lub nawet go powstrzymać. Doktor Pokrywka radzi pić wodę nasyconą wodorem, lub nasycony nim olej lniany. Wodór to jedyny, prawdziwy antyoksydant. Firmy farmaceutyczne wmawiają nam, że zażywając tabletki roślinne wprowadzamy antyoksydanty, co jest prawdą ale tylko częściową.

Również stężenie dwutlenku węgla było ok 10 razy większe, co jest korzystne dla nas i dla roślin. Wtedy na świecie żyły dinozaury, drzewiaste paprocie, a to dlatego, że warunki to umożliwiały, a ludzie (np Noe, czy Matuzalem) żyli ponad 900 lat. A dinozaury nie nic innego tylko nasze jaszczurki. Gady mają to do siebie, że rosną przez całe życie, a ich wielkość ograniczona jest tylko długością życia. Potem nastąpił kataklizm (potop) i wszystko się zmieniło: ciśnienie się zmniejszyło, wodór zniknął i stworzyła się atmosfera jaką mamy dzisiaj. Ale jeżeli wtedy ludzie żyli 900 lat a dzisiaj cieżko dożyć setki, to znaczy że coś tu nie tak.

A więc program dra Pokrywki składa się z elementów, ktore, na ile to możliwe, przywracają nam tamte warunki. Również na bazie współczesnych odkryć nauki dodaje on kilka rzeczy.

Element trzeci to Naltrekson. Jest to lek, który podaje się przy uzależnieniach, ale kiedyś ktoś odkrył, że gdy zażyje się małą jego dawkę: około sto razy mniejszą niż dla narkomanów, to dzieją się niesamowite rzeczy. Po prostu organizm leczy się praktycznie ze wszystkiego, nawet z tak nieuleczalnych chorób jak rak, parkinson, alzhaimer, stwardnienie rozsiane i inne.

jak to działa?

Otóż to co robi naltrexon to działanie pobudzające endorfiny. Endorfiny to nasze hormony radości. A gdy człowiek się cieszy to nie choruje, a nawet gdy jest chory, to zdrowieje. Na pewno słyszałaś, czytałaś lub oglądałeś “Sekret”. Tam była mowa o tym że pewien lekarz leczył z nieuleczalnych chorób w ten sposób, że kazał pacjentom oglądać komedie. I ludzie się leczyli, bo śmiech wytwarza endorfiny. I właśnie to robi naltrexon. Sprawdź w google słowo „low dose naltroxene” to zobaczysz jakie dzieją się cuda:)

Czwarty element to Baikalina. Jest to takie ziółko, które rośnie nad Baikałem i zostało zbadane, że właśnie ono, jako jedyne na ziemi przedłuża nasze życie. A dzieje się to dlatego że działa ona na tzw telomery. Telomery to nasz zegar biologiczny. Są to końcówki chromosomów, które przy dzieleniu się komórek za każdym razem zmniejszają się. Mamy tych podziałów 50. Gdy się skończą wtedy komórka przechodzi w tzw stan senescencji, czyli już przestaje się dzielić, po czym umiera. Żeby było śmiesznie to tylko komórki rakowe nie mają takiego biologicznego zegara i mogą  wiecznie żyć i rozmnażać się.

Baikalina dodaje nam dodatkowe dziesięć podziałów. Jeśli stosujemy ją regularnie to można życie przedłużać bez końca.

Oczywiscie jest to na razie teoria, bo w praktyce nie znam nikogo, kto miałby kilkaset lat. A jeśli ktoś żyje to pewnie się nie przyznaje. Ale wierzę, że każdy z nasz może.

One thought on “Długowieczność i Nieśmiertelność

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *